01.04.2010
NEWSY

24.03.2010
RELACJE
PLEROMS GATE, FURIA - 07.03.2010, Bydgoszcz, Klub "Yakiza"

HYPOCRISY, SURVIVORS ZERO - 25/01/2010 - Berlin, Columbia Club

KATAKLYSM, BELPHEGOR, DARKEST HOUR, SUICIDAL ANGELS, RESISTANCE, 24/01/10 - Berlin, Postbahnhof


23.03.2010
NEWSY

22.03.2010
POLECAMY
DEVILSTONE OPEN AIR
VII OLSZTYN OLD UNDERGROUND "GRIND 'N' ROLL" PARTY

18.03.2010
POLECAMY
BLACKASTRIAL MAGAZINE: NOWY NUMER
WYWIADY
CARNAL

17.03.2010
NEWSY

16.03.2010
POLECAMY
THRASH METAL NIGHT VOL. 1

12.03.2010
POLECAMY
FROM HERE TO PAST 2010 - Asphyx

11.03.2010
NEWSY

09.03.2010
WYWIADY
CLOSTERKELLLER

METALEKSYKON
RUSSIAN CIRCLES

08.03.2010
POLECAMY

NIGHT OF THE ANCIENT DEATH INCANTATION vol.6
METAL WAR MACHINE II
BESTIALITY OVER EUROPE 2010
THRASH METAL MANIA
ANTI-HUMAN BEHAVIORS

03.03.2010
NEWSY

02.03.2010
KONKURSY
KONKURS CORRUPTION / CARNAL

PUSZKA PANDORY
UNWOM - "Phase 1: Inner Earth Dimension"

RECENZJE
AFFLICTION GATE - "Aeon of Nox (from darkness comes liberation)"
ALTVATER - "Chroniken"
ANDRALLS - "Andralls"
BROKEN SWORD - "Nest of Evil"
CARNAL - "Re-Creation"
DIORAMIC - "Technicolor"
DIVINE EVE - "Vengeful And Obstinate"
EFFECT MURDER - "Architects of Sense"
EGZEKUTHOR - "Czas Sumienia"
ENTHRAL - "A Spiteful Dirge"
ESCAPE FROM - "Opętani Okrucieństwem"
FATALIST - "The Depths of Inhumanity"
FORMOSUS - "Alter"
FRONTSIDE - "Korzenie"
GENITORTURERS - "Blackheart Revolution"
GOREZONE - "Brutalities of Modern Domination"
LEASH' EYE - "V.E.N.I."
LIFE AS WAR -"To Tell You This"
MALICE - "Symphony of Darkness"
MANEGARM - "Nattvasen"
MAQAMA - "Maqamat"
MERCILESS DEATH - "Sick Sanctities"
MOLOCH LETALIS - "Apoteoza Śmierci"
MOUGA - "The God & Devil's Schnapps"
OBLOMOV - "Communitas (Deconstructing the Order)"
PURE HATE - "Hate Is Coming"
RIMFROST - "Veraldar Nagli"
ROTENGEIST - "Fear Is the Key"
ROTTING CHRIST - "Aealo"
SANGRE ETERNA - "Amor Vincit Omnia"
SPACE MIRRORS - "Majestic 12: A Hidden Presence"
TARANIS - "Obscurity"
THE ELYSIAN FIELDS - "12 Ablaze" / "Suffering G.O.D. Almighty"
THE SICKENING - "Death, Devastation, Decay"
THORN.S - "2009"
TRUNAR - "Christs Not Christians"
V/A - "The Dark Side of the Blues - A Tribute To Danzig"
VIOLATED - "Only Death Awaits"
VOTUM - "Metafiction"
WHOREHOUSE - "Execution Of Humanity"

01.03.2010
WYWIADY
VOTUM

28.02.2010
POLECAMY
CORRUPTION I CARNAL NA WSPÓLNEJ TRASIE

CK ZABRZE KONCERTY - MARZEC 2010

27.02.2010
NEWSY

POLECAMY
PSYCHODELIC MISANTHROPY FEST 8

KONKURSY
KONKURS EMPTY PLAYGROUND

25.02.2010
RELACJE
TURBO / CHAINSAW - 09.02.2010, Białystok, "Gwint"

10 LAT THY DISEASE - 24.01.2010, KRAKÓW, ROTUNDA (THY DISEASE; VIRGIN SNATCH; ARMAGEDON; CEMETARY OF SCREAM; CRYPTIC TALES; HELLIAS; HEART ATACK)

POLECAMY
DEFENSEFEST 2

24.02.2010
POLECAMY
EMPTY PLAYGROUND: PRE-RELEASE PARTY
UNHOLY NIGHT
CHAINSAW METAL SLAUGHTER - LUBLIN DESTRUCTION

23.02.2010
NEWSY

WYWIADY
DECAPITATED
MAQAMA
LISOV - "A TRIBUTE TO DANZIG"

RELACJE
HYPOCRISY, DECAPITATED, HATESPHERE - 26.01.2010. MEGA CLUB, KATOWICE

21.02.2010
POLECAMY
Extreme Night vol. III

RELACJE
"CREATIVE ACT OF MUSIC TOUR 2010" - VIRGIN SNATCH, THY DISEASE, ARMAGEDON, HEART ATTACK, NAMMOTH - Rzeszów, 12.01.2010

15.02.2010
NEWSY

13.02.2010
POLECAMY
TRASA KONCERTOWA ROTTING CHRIST PO POLSCE

09.02.2010
POLECAMY
LET THE NORTH BURN TOUR

04.02.2010
NEWSY

01.02.2010
POLECAMY
EFFECT MURDER: KONCERT "EXTREME METAL UNDERGROUND" - nowa data

i
ABRACADABRA GOTHIC TOUR 2008 (CLOSTERKELLER, HORRIDA), Bydgoszcz, "Estrada", 12.10.2008

Staram się pojawiać każdorazowo na chociaż jednym koncercie w ramach Abracadabra Gothic Tour. W poprzednich latach bywałem na toruńskich imprezach z udziałem CLOSTERKELLER i zaproszonych przez nich gości, a po rocznej absencji z mojej strony w 2007 roku, tym razem wybrałem Bydgoszcz. Z prozaicznego powodu - Torunia nie było w tegorocznej rozpisce. Miejscem spotkania wszystkich fanów zespołu świętującego w 2008 roku swoje 20-lecie działalności był nieduży klub "Estrada". Razem z Deedlith i Krzyśkiem dojechaliśmy na miejsce trochę przed czasem, tak więc był czas, aby odnaleźć ów klub. Po wejściu do środka (pierwszy raz tu byłem... cała nasza trójka zresztą...) usiedliśmy na sali barowej zaopatrzeni w odpowiednie napoje. "Estrada" to kameralne miejsce z położoną nieco niżej drugą salą, już zdecydowanie koncertową. Niewielka scena, dyskretne oświetlenie i zbierający się leniwie tłumek fanów. Tym razem obyło się bez "pokemonów" odzianych w wymyślne ciuchy ;) O dziwo, publika nie ograniczała się tylko do młodzieży, zdarzały się osoby w mniej więcej moim wieku i kilka starszych, więc nie czułem się aż takim dinozaurem :P

Koncert rozpoczął się z pewnym poślizgiem czasowym i z ciekawością zszedłem na dół, by zobaczyć supportującą główne danie wieczoru formację HORRIDA. Słyszałem o nich sporo ciepłych słów i muszę przyznać, że ujęli mnie tego dnia naturalnością bijącą ze sceny. Wokalistka Dominique nie ma może jakiegoś wyjątkowego głosu, ale nie robi z siebie primadonny i po prostu było czuć, że mocno przeżywa wyśpiewywane przez siebie teksty. Deedlith oczywiście musiała lekko złośliwie stwierdzić, że frontmanka beznadziejnie się ubrała, ale tak to już jest u kobiet ;) Podczas występu HORRIDY było dużo ognia, ale i specyficzny nastrój rozmarzenia. Panowie z tej kapeli starali się jak mogli, by odegrać swoje nie tak łatwe partie. Z radochą wyczułem w nich ciągoty nie tylko do goth-metalu, ale i pewne predyspozycje do "łamania" dźwięków i rytmu. Trochę w ich muzyce progresywnego grania, a i jakieś tam odniesienia do KING CRIMSON też wynalazłem. Nigdy wcześniej nie słyszałem studyjnych nagrań HORRIDY, dzięki czemu mogłem odbierać je tylko przez pryzmat koncertowego "pierwszego razu". Ogólnie pozytywne miałem odczucia. Jak się później okazało, muzycy skupili się głównie na nagraniach z ich zeszłorocznego demo "Budź Się". Po koncercie poszedłem do garderoby pogratulować udanego występu i przy okazji wyciągnąłem dla siebie płytkę z owym materiałem z ubiegłego roku. Obiecuję zrecenzować ją niebawem, a póki co zasłuchuje się w niej Deedlith :P

A teraz pozwolę sobie na małą dygresję. CLOSTERKELLER i ich twórczość darzę ogromnym sentymentem i słucham tego zespołu od wielu lat, a moje pierwsze, obszerniejsze spotkanie miało miejsce przy okazji płyty "Violet". Owszem, już wcześniej miałem okazję poznać większe fragmenty pierwszych wydawnictw, ale że radio nigdy nie kochało tej muzyki, to na dobre zaczynałem od tej, a nie innej pozycji. Potem przeszedłem fascynację "Blue", mini "Agnieszka" i "Purple", a gdy pojawił się najmocniejszy z tego zestawu (w sensie brzmienia) "Scarlet", to już po uszy byłem zabujany w CLOSTERKELLER. Dlatego bardzo emocjonalnie podchodzę do koncertowych wykonań wszystkich utworów tej grupy. Nie będę ukrywał, że tak jest... i tak parę osób doskonale o tym wie, że absolutnie nie mam dystansu do tej muzyki Oczywiście, pewne utwory lubię bardziej, niektóre z płyt tak samo wolę bardziej od innych. Normalna kolej rzeczy. Po występie zespołu na Przystanku Woodstock latem tego roku (oglądałem go "live" w necie) byłem ciekaw kondycji scenicznej w nieco innej, bardziej kameralnej scenerii.

No i wracając w końcu do bydgoskiego koncertu... Na scenie pojawili się basista Krzysztof Najman, klawiszowiec Michał "Rolo" Rollinger, Mariusz Kumala (stosunkowo świeży, gitarowy nabytek) i perkusista Janusz Jastrzębowski, a zaraz po nich, jak zawsze przywitana burzliwymi oklaskami sama Anja Orthodox. Uśmiechnięta, przyjaźnie nastawiona do publiki i jak zawsze profesjonalna w tym co robi. Tym razem nie wdziała długiej czarnej sukni, stawiając raczej na wygodny t-shirt z logo trasy. A Anja to przede wszystkim niepowtarzalny głos i wspaniała osobowość. Nie inaczej było i na bydgoskim koncercie, choć w pewnym momencie tłumaczyła się przed zebranymi fanami, że te wyższe partie wokalne sobie podaruje. Wybaczamy, wybaczamy... Bo reszta wypadła świetnie. A osobowość z kolei dało się odczuć w konferansjerce, która nie jest gadaniem o niczym. Zresztą jak zwykle "spijamy z Twych ust" Anju to wszystko, co mówisz ;) Nie obyło się też bez czarnej róży, którą frontmanka CLOSTERKELLER otrzymała od fanki i nie rozstawała się z nią praktycznie do samego końca występu. Na 20-lecie zespół przygotował specjalną setlistę z chronologicznie wykonywanymi pieśniami, czyli od samych początków do czasów współczesnych. Biję się w pierś, bo nie pamiętam wszystkich tytułów, a tym bardziej dokładnej kolejności... Dla mnie to był spektakl, dokument wielkiej klasy tego bandu. Wbiło mnie w ziemię zagrana na początek zimne jak lód "Purple" i następująca po nim "Maska". O tak, CLOSTER z początku był zafascynowany cold-wave, JOY DIVISION, BAUHAUS, THE CURE, X-MAL DEUTSCHLAND... Ze starszych rzeczy były i "Czerwone Wino", i "Taniec na linie", jak zawsze wyśmienity klimatyczny "Violette", i "Babeluu", Były też drapieżne "Dlaczego noszę broń", przebojowe "Scarlett" i "Władza", "Tak się boję bólu", "Graphite", "Śniło", "Na krawędzi" i niezwykle ciężkie, mroczne i przeszywające na wskroś kawałki z "Nero". Pod koniec występu wpleciono też jeden z nowych kawałków o roboczym tytule "Matka". Ten nowy numer był mi już wcześniej znany, bo pozwoliłem sobie obejrzeć go w wersji live gdzieś na YouTube. Po "Ogrodzie Półcieni" grupa schodziła ze sceny, było chóralnie odśpiewane "100 lat", a na bis poszły: "Agnieszka" (a jakże!) i "Czas Komety", a podczas drugiego z nich Anja pozwoliła sobie na owacyjnie przyjęty namiętny pocałunek z gitarzystą Mariuszem Kumalą. Zorientowani pewnie wiedzą o co chodzi... Cały koncert był prawdziwą ucztą dla każdego fana i każdej fanki CLOSTERKELLER'a. Ja sam nie byłem w stanie obserwować reakcji uczestników bydgoskiego koncertu, będąc nad wyraz aktywnym odbiorcą każdego dźwięku i słowa, ale czytając wypowiedzi na różnych forach dostrzegam same entuzjastyczne opinie, do których się dołączam tą relacją.

Na koniec dziękuję niezmiernie ciepło Deedlith za drobne uwagi odnośnie koncertu, za obecność i dobre opanowanie kierownicy w drodze powrotnej, a Krzyśkowi za wspólne picie browarów i konkretną jazdę czterema kółkami w stronę Bydgoszczy. Mam nadzieję spotkać się z Wami za rok na kolejnej trasie z CLOSTERKELLER w roli głównej. Może zagrają już po premierze nowej studyjnej płyty?... Któż to wie... Trzymam mocno kciuki. Aha, i jak zawsze czuwającej nad wszystkim managerce Oli "Persefonie" dziękuję za owocną współpracę. Do zobaczenia już wkrótce! (PS. Do Łodzi nie zdołałem pojechać, czego trochę żałuję, bo grał tam również mój inny ulubiony band - ARTROSIS)

autor: jak zawsze nieobiektywny wobec CLOSTERKELLER Diovis


i


koncert ASPHYX w Polsce

koncert ASPHYX w Polsce

Empatic

AEALO

PSYCHO MAGAZINE

klimatyczne

Leash Eye

;

























































Obsługę strony zapewnia: www.grenweb.pl
KONTAKT Z WEBMASTEREM: admin@grenweb.pl.