Wywiady

A dobromiejski HYPERIAL znacie? Właśnie nadarza się całkiem niezła okazja, by zaznajomić się z twórczością tego bandu, albowiem nakładem Psycho Records ukazał się ich album debiutancki zatytułowany "Sceptical Vision" i coś mi podpowiada, że w ścisłej czołówce rubryczki pod hasłem "nadzieja roku 2010" można już powoli ich nazwy wyczekiwać. Repertuar przez zespół proponowany to wyborna mieszanka industrialno - klawiszowego, futurystycznego, a jak z warstwy lirycznej wynika, przede wszystkim apokaliptycznego black/death metalu, którą każdy miłośnik muzyki takich szyldów jak choćby THY DISEASE, czy NAUMAUCHIA, powinien w mym odczuciu bez popitki łyknąć. Łyknąć ze smakiem, no bo jakże inaczej można raczyć się takimi strzałami jak "Metaphor", czy "Armageddon"? "They Are The Art! Picture Ov This World!"

Mroczna Strefa [Kępol]: Witam! Słowem wstępu muszę pochwalić wasz debiut. "Sceptical Vision" brzmi naprawdę obiecująco i jeśli nie spoczniecie na tak zwanych laurach - HYPERIAL może się rozwinąć w poważną "konkurencję" dla wszystkich krajowych kapel parających się black/death metalem...
HYPERIAL [Kamil "Grochu" Grochowski]: "Witam ciebie oraz wszystkich czytelników! Dzięki za pochwałę i docenienie. Ciężko pracowaliśmy nad tym materiałem, nad tym aby słuchacz odczuł, że płyta jest dopracowana oraz spójna."

MS.: Z tego co zauważyłem odsiewacie patenty co ciekawszych grup ekstremalnych (LUX OCCULTA, THY DISEASE, NAUMACHIA czy choćby DIMMU BORGIR, MAYHEM z kapel zagranicznych) i wedle swej własnej wizji układacie z powyższych cegieł swój własny monument. I tutaj pojawia się pierwszy zong - niby większość wykorzystanych na "Sceptical Vision" elementów gdzieś już wcześniej słyszałem, a jednak płyta intryguje, wciąga, a zawartą na niej muzą można się naprawdę delektować. Jak to wygląda z perspektywy twórców?
H.: "Każdy z nas słucha innej muzy z pogranicza Metalu i nie tylko, interesują nas czasami nawet skrajne rejony tworów muzycznych. Z tej mieszanki staramy się skonstruować coś własnego. Nie inspirujemy się bezpośrednio innymi kapelami, staramy się tworzyć coś zupełnie od siebie, czasami zdarzy się, że jakiś patent może coś nam przypomina, ale nie rezygnujemy z niego, ponieważ na przykład buduje w fajny sposób nastrój, napięcie czy monument. Każdy z nas kreuje w jakiś sposób klimat muzyki dodając coś od siebie. Powiem ci, że muza tak jak i wszystko inne nie istniałaby bez swoich poprzedników. My zdecydowanie poszukujemy, czasem spierając się ale w bardzo konstruktywny sposób, co sprawia że HYPERIAL jest silną ekipą. Zdecydowanie nie robimy tak, że np. dziś robimy motywy LUX OCCULTA, a jutro CANNIBALI, to nie tak hehe."

MS.: "Sceptical Vision" jest albumem szalenie zróżnicowanym pod względem swego tempa oraz sposobów metalowego młócenia. Mamy tu właściwie wszystko - od mrocznych, klimatycznych zwolnień, przez thrashowe galopady i wszelkie rytmiczne łamańce, aż po opartą na blastach ekstremalną jazdę bez trzymanki. Mieliście zamysł, by nagrać taki zróżnicowany album, by ciekawie zabrzmieć, czy po prostu nie chcieliście ograniczać się stylistycznie?
H.: "Masz rację i w jednym, i w drugim przypadku. Ciągle pracujemy nad tym aby ciekawie zabrzmieć, nie ograniczając się przy tym w żaden sposób klimatycznie i stylistycznie. To było i jest naszym priorytetem. Poza tym nikt z nas nie lubi nudy i wydaje mi się, że słychać to na "Sceptical Vision" i będzie to słychać w przyszłości."

MS.: Za tak zwane "tło" waszych dokonań odpowiada Aneta. Oprócz typowo klawiszowych brzmień można w waszej muzyce usłyszeć liczne patenty industrialne. To wszystko jej robota? Nie jesteście posądzani o przynależność do sceny gothic metalowej przez tych, co nie zdążyli was posłuchać, a powiedzmy - widzieli gdzieś fotkę grupy;) ?
H.: "Aneta odpowiada faktycznie za samplowo - klawiszowe patenty, tworzy jakiś nastrój, jednak jest on budowany tak aby był spójny z resztą, czasami wręcz konieczne jest, aby instrumenty klawiszowe wyszły na pierwszy plan, a czasami zupełnie z nich rezygnujemy dla uzyskania konkretnej mocarnej całości. Niektóre motywy industrialne są też przygotowywane przez innych członków kapeli, czasem pewne elementy są zapożyczone z filmów, które nas zainspirowały. Jeśli chodzi o drugą część pytania, to zdecydowanie nie jesteśmy zespołem gothic metalowym, chociaż zdarzało się, że niektóre osoby faktycznie zasugerowały się zdjęciem i samym faktem, że gra u nas kobietka. Nie przejmujemy się tym, ponieważ uważamy, że muzyka powinna się sama bronić."

MS.: Wróćmy do waszych inspiracji. Nie wmówicie mi, że w utworach "Metaphor" i "Insane" nie czerpiecie pełnymi garściami z dorobku DIMMU BORGIR. Nie wydaje się wam, że jest to zespół, który na współczesnym, szeroko pojętym metalu odcisnął się ciut silniej niż "ustawa przewiduje"?
H.: "Właściwie to jednak postaram się Ci udowodnić, że nie czerpiemy pełnymi garściami z zespołu DIMMU BORGIR hehe. Powiem ci szczerze, że inspirujemy się raczej innymi kapelami i klimatami. Możliwe, że słychać w naszej twórczości pewne podobieństwa, zwłaszcza jeśli chodzi o partie klawiszowe, ale nie było to naszym zamierzeniem, chcieliśmy przede wszystkim, aby nasza muza zabrzmiała potężnie, czasem nawet progresywnie, a wszystko okraszone było specyficznym industrialnym, post-apokaliptycznym klimatem."

MS.: Dwoje z was (Ty i Aneta) działało wcześniej w dwóch projektach muzycznych. Mowa o black metalowym SWORD i awant-garde metalowym DUSK. Mimo iż oba szyldy powstały dosyć dawno, dorobek każdego z nich zamyka jedno demo i oba na dzień dzisiejszy zawiesiły działalność. Czemu tak się stało? Są plany by powrócić do nich w przyszłości? Wykorzystujecie w HYPERIAL pomysły, jakich nie udało wam się zrealizować wcześniej, czy traktujecie grupę jako zupełnie nowy rozdział?
H.: "Właściwie to nawet nie pamiętam do końca dlaczego te kapele się rozpadły, a raczej z jakiego powodu. Stwierdziliśmy po prostu, że nie możemy grać razem w owych składach, zdążyliśmy rzeczywiście nagrać po demie. Zabawne, bo po tych doświadczeniach zostało mi powiedzenie że jak kapela przetrwa 2 lata, to będzie istnieć wiele następnych, to prawie jak w związku - taki "kryzysowy moment" hehe. Jeśli chodzi o HYPERIAL, to zupełnie inna muza inaczej tworzona i przez innych ludzi. Nie czerpiemy z tamtych dokonań, słuchamy innej muzy, mamy bardziej elastyczne podejście do tworzenia, jednak gdzieś głęboko ta nasza przeszłość muzyczna w nas siedzi i daje czasami o sobie znać, ale mimo wszystko HYPERIAL to zdecydowanie nowy rozdział w naszym życiu."

MS.: Kto tak naprawdę założył HYPERIAL? Panuje u was twórcza demokracja, czy macie jakiegoś artystycznego przywódcę?
H.: "Zaczęło się od pomysłu mojego i Anety na muzykę, która gdzieś tam w nas siedziała. Następną osobą, która dodała coś od siebie był Kula. W tym trzyosobowym składzie powstawał zamysł, szkielet tworu, który miał niebawem powstać. Bardzo szybko znaleźliśmy basistę, który idealnie się wpasował w klimat tworzenia, dodał od siebie więcej pazura do naszego grania. Najpóźniej dotarł do nas garowy, który z kolei dodał do naszej muzy element naprawdę szybkiego łupania. Przy tworzeniu muzyki panuje u nas twórcza demokracja, jednak jeśli chodzi o zamysł filozoficzno artystyczny, za tę warstwę odpowiadam ja, chociaż i w tej kwestii potrafimy się dogadać hehe."

MS.: "Sceptical Vision" trwa niewiele więcej ponad trzydzieści minut (licząc z bonusowym coverem). Czas trwania płyty wynika więc z faktu, że mieliście tylko tyle - powiedzmy - spójnego materiału, który "trzymał się kupy" i pasował na to LP, czy zwyczajnie nie chcecie "zanudzać" słuchaczy dłuższymi płytami?
H.: "Z perspektywy czasu stwierdzam, że jeszcze z jeden utworek by się mimo wszystko przydał, jednak jest to debiut i szczerze mówiąc nie chcieliśmy wpychać na siłę innych numerów, które na przykład by nie pasowały do całości. Być może wykorzystamy je w przyszłości np. jako bonus."

MS.: Okładka waszego debiutu to świetny przykład na to, że death metalowy front może wyglądać i brutalnie, i ciekawie, i profesjonalnie zarazem. Komu należą się pochwały i co owego autora zainspirowało? Gdzie zostały wykonane zdjęcia, które później wykorzystano?
H.: "Co prawda skorzystaliśmy z pomocy naszego przyjaciela Łukasza Keniga z Kenigstudio, jednak oprawa graficzna praktycznie w 50 % wykonana była przeze mnie, zaś całość jest stylistycznie spójna, ponieważ od początku wspólnie opracowywaliśmy plan realizacji projektu, tworząc grafę w oparciu o filozofię, teksty i koncepcję płyty, od samego początku staraliśmy się, aby okładka i reszta grafy odpowiadała wizualnemu konceptowi krążka. Jeśli chodzi o to gdzie zostały wykonane zdjęcia naszych sylwetek, to jest to właściwie nieistotne, ponieważ zostaliśmy poprzez graficzne sztuczki dopasowani do tła, które zastało wcześniej przygotowane przez Łukasza jak i przeze mnie. Jeśli chodzi o tła, to powstały one w naszej wyobraźni, zaledwie 30 % to zdjęcia hehe."

MS.: Wasza interpretacja utworu DANZIG "Belly of the Beast" osadza go ewidentnie w charakterystycznej dla "Sceptical Vision" stylistyce. Dzięki melodyjnemu refrenowi utwór siłą rzeczy się wyróżnia, lecz nie korciło was, by poszaleć nieco z tym coverem?
H.: "Wydaje mi się, że przearanżowaliśmy "Belly of the Beast" wystarczająco. Nie chcieliśmy na siłę odbiegać od oryginału, zależało nam przede wszystkim aby utwór był spójny z naszymi kawałkami i nie odbiegał zbytnio stylistycznie."

MS.: Jak wynika z waszego "bio" na MySpace (i zawartości debiutu) - odeszliście w dużej mierze od konwencji black metalowej na rzecz bardziej technicznych - deathowych zagrywek. Wiele zespołów black metalowych, które rozwijały swój styl postąpiło podobnie. Jak myślicie - z czego to wynika?
H.: "Odbiegliśmy nieco od black metalowej stylistyki, ale wyszło to zupełnie naturalnie, nie z dnia na dzień. Wydaje mi się, że wynika to z tego, że zespół HYPERIAL ciągle poszukuje i nie zastanawiamy się czy gramy death, thrash, progressive czy black metal, nie przywiązujemy do tego wagi. Nie podporządkowujemy się trendom czy też sugestiom. Przede wszystkim tworzenie sprawia nam ogromną przyjemność i to, że nasza muzyka nie jest jednolita i nie tak łatwo ją zaszufladkować."

MS.: W utworze "Armageddon" pojawia się króciutki fragment (pulsujący bas, zagrany nieco "wyżej" gitarowy riff), który wyraźnie rzuca się w oczy i od razu przykuwa uwagę. W otwierającym "Sceptical Mind" mamy przyjemnie wyjące gitarki podbite kapitalną, "plemienną" pracą perkusji. Nawet wasze intro "Nemesis" to rzecz niebywale intrygująca - kojarząca się z jakąś apokaliptyczną, bijącą na alarm syreną. Przykładów takich "smaczków" można oczywiście przytoczyć dużo więcej i nie da się ukryć, iż nadają one, już i tak przepysznemu w warstwie kompozycyjnej "Sceptical Vision" - naprawdę ciekawego kolorytu. Nie zastanawialiście się jednak nad tym, iż ową powiedzmy - bardziej indywidualną stronę waszej twórczości moglibyście szerzej rozwinąć?
H.: "Przywiązujemy ogromną wagę do tego, aby nasza muzyka brzmiała oryginalnie, nie łamiąc przy tym pewnych kanonów ostrego grania . Apokaliptyczne skojarzenia są zdecydowanie na miejscu. Zespół ciągle ewoluuje tak więc uważam, że nasze przyszłe numery będą jeszcze ciekawsze, tak właściwie to już nad nimi pracujemy. Ciągle poszukujemy nowych rozwiązań, które zaowocować mogą w przyszłości ciekawym oraz zróżnicowanym materiałem. Miejmy nadzieję w postaci EP-ki pod koniec tego roku lub na początku 2011."

MS.: Teksty na płycie zmuszają wręcz do tego by pochylić się nad bookletem i każdy (jak to z tymi tekstami bywa) może interpretować je na swój własny sposób. Wiem, że dotyczą one w dużej mierze problematyki egzystencjalnej, ujętej dość ciekawie w przypadku takiego "Metaphor" chociażby. Moglibyście jednak przybliżyć pokrótce o co w waszym odczuciu w nich chodzi na zasadzie takiej lirycznej wizytówki "Sceptical Vision"?
H.: ?Masz rację pisząc, że teksty dotyczą tematyki egzystencjalnej. Jest to psychologiczna próba znalezienia odpowiedzi na pytanie kim jesteśmy, dlaczego człowiek w swojej egzystencji dąży do samozniszczenia. Teksty opowiadają o ponurej wizji przyszłość, która jest nieuchronna. Przyszłości, którą sami stworzyliśmy. Przywołują tęsknotę człowieka do jego zakorzenionych instynktów zwierzęcych, które gdyby nie konwenanse byłyby na porządku dziennym. Agresja, przemoc i brutalność jest w każdym z nas. Tak w ogromnym skrócie można opisać to, o czym HYPERIAL opowiada."

MS.: W tekście do wspomnianego "Metaphor" pojawia się bardzo ciekawe, z punktu widzenia kogoś, kto interesuje się muzyką stwierdzenie: "We are the Art - picture ov this world". Kiedyś, dywagując ze znajomym na temat znaczenia, czy raczej - tożsamości muzyki metalowej, doszedłem do wniosku, iż "metal jest artystycznym odbiciem brutalnej rzeczywistości". Traktujecie swoją grę jako przejaw takiego właśnie, głębszego, w pełni poważnego procesu twórczego?
H.: "Brawo! Pięknie to ująłeś hehe. Metal jest bardzo konkretnym środkiem wyrazu, jak mało który styl artystyczny próbuje dać upór temu co w nas siedzi. Nie każdy ma odwagę mówić i grać coś, co w jakiś sposób wyraża nas samych. Niekoniecznie grzecznych poukładanych, dopasowanych do reszty społeczeństwa. My traktujemy swoją twórczość zdecydowanie jako sztukę. Czasami bardzo eklektyczną, jednak bardzo niezależną."

MS.: Na Waszym profilu MySpace piszecie, że nagraliście pierwszy profesjonalnie zarejestrowany materiał celem zaprezentowania się szerszej publiczności. Nie sądzicie, że kiedyś owa kwestia wyglądała inaczej? Że nikt nie przywiązywał aż tak wielkiej wagi do powiedzmy - techniczno-produkcyjnych aspektów muzyki metalowej jak dziś? Naturalny przejaw rozwoju gatunku, czy może alarmujący syndrom, wskazujący na fakt, że na światowej metalowej arenie nastąpił już taki przesyt, że nawet doskonale brzmiący materiał nie robi już prawie na nikim wrażenia?
H.: "Poniekąd nastąpił już przesyt, coraz doskonalsze i doskonalsze brzmienia, które nie przyćmią prawdziwych intencji metalowego grania. Owszem to prawda, że kiedyś brzmienie było trochę inne, jednak nastąpiła naturalna ewolucja. W dalszym ciągu mimo wszystko jesteśmy w stanie odróżnić to co jest wartościowe, co jest chałą, a co np. kiczem. Brzmienie nas nie oszuka hehe. Uważam, że środowisko metalowe jest inteligentne i wymagające, tak więc warto dalej tworzyć i eksperymentować z brzmieniami . Myślę, że nie jest to alarmujący syndrom."

MS.: Jak ważne są dla was wspomniane ? brzmieniowo-produkcyjne aspekty metalowego grania. Jakiego sprzętu używacie?
H.: "Zależy nam przede wszystkim na tym, aby brzmieć coraz potężniej i drapieżniej. Ciągle eksperymentujemy z brzmieniem i szukamy jak najlepszych dla nas rozwiązań."
MS.: Kto zajmował się płytą "Sceptical Vision" od strony produkcyjnej? Jak przebiegła sesja nagraniowa i gdzie się ona odbyła?

H.: "Właściwie to zdecydowaliśmy się nagrać nasz materiał w studiu u Michała Grabowskiego (gitarzysta FETO IN FETUS), który był odpowiedzialny za produkcję "Sceptical Vision", ponieważ słyszeliśmy materiały kapel, które już wcześniej nagrywały się w Morągu i stwierdziliśmy, że bardzo fajnie i nowocześnie to wszystko brzmi. Płyta była nagrywana w naprawdę profesjonalnych warunkach. Jednym z powodów nagrania materiału w studiu u Michała był również pełen komfort pracy. Nie byliśmy specjalnie ograniczani czasowo. Mieliśmy zupełny luz przy nagrywaniu, pracowało się w bardzo fajnej czasem i upojnej atmosferze hehe."
MS.: Na koniec może coś o waszych planach koncertowych, no i tradycyjnie - kilka słów dla tych potencjalnych i już istniejących odbiorców waszej sztuki:
H.: ?Póki co, nie mamy konkretnych planów koncertowych, wszystko jest w trakcie negocjacji. A dla naszych potencjalnych odbiorców, do zobaczenia na naszych gigach, na których HYPERIAL nieść będzie swoją sceptyczną wizję rychłego Armageddonu."

MS.: Dzięki za udzielenie wywiadu!
H.: "Ja również dziękuję za wywiad i pozdrawiam!!!"

autor: Kępol (lipiec 2010)



<<<---powrót