| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TEETHING

“We Will Regret This Someday”

Selfmadegod Records (CD 2017) 

Hiszpania zdaje się być metalowo - ekstremalną studnią bez dna. Właściwie nie ma tygodnia, aby nie dotarła do mnie kolejna pozycja kapeli z tego kraju i nie pojawiła się nazwa, której wcześniej nie znałem. Również grindcore ‘made in Spain’ zdarza się od czasu do czasu, a dzięki naszej krajowej Selfmadegod Records można poznać następną nowinkę pod tytułem TEETHING. Znana z niezliczonych siedmiocalówek formacja zebrała się do kupy i zapisała w studiu nagraniowym 12 numerów. To przepisowy grind ‘na modłę’ NASUM, NAPALM DEATH, MAGRUDERGRIND czy FUCK THE FACTS. Nowocześnie brzmiący, acz niczym nie odstający poziomem od wielu im podobnych materiał potrafi pochłonąć od samego początku po sam koniec słuchacza gęstwiną dźwięków, w czym przoduje mieszająca okrutnie perkusja, bo generalnie cała reszta to norma, norma i jeszcze raz standard. Jeśli wgłębić się może w teksty, to wyczuje się nutkę specyficznego, czasem czarnego humoru, trochę elementów, amerykańskiego szczególnie HC i nieco zgrywy, ale tych czterech Hiszpanów nie wyróżnia się niczym specjalnym. To był, jest i będzie problem większości kapel grindcore’owych, bo mało kto już próbuje poziomem ekstremalności pobić NAPALM DEATH, G.U.T., ANAL CUNT czy MORTICIAN, a każdy stara się, żeby dźwięki zabrzmiały profesjonalnie, czytelnie i potężnie, co upodabnia te współczesne grindcore’owe kapele do death, thrash czy black metalowych. Tak też jest w przypadku TEETHING i nie to jest wadą „We Will Regret This Someday”, ale bynajmniej to też nie jest zaletą, bo jak by nie patrzeć, ten styl oryginalnie nie na tym polegał.   
 

ocena:  5/ 10

www.facebook.com/teethingband


www.selfmadegod.com


autor: Diovis



<<<---powrót