| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

AMBER TEARS

"The Key To December"

BadMoodMan Music (CD 2010) 

Pierwszy moment ekscytacji i zaciekawienia okazał się jak najbardziej trafiony. W odsłuchu mam drugą płytę pochodzącej z Białorusi formacji AMBER TEARS - "The Key To December". Ich pierwszy krążek, "Revelation of Renounced", ukazał się w 2006 roku. Po prawie pięcioletniej przerwie otrzymaliśmy album, który jest w pewien sposób wyjątkowy, niosący sporą dozę egzotyki i interesującego brzmienia. AMBER TEARS pochodzą z Penzy i są jak dla mnie "creme de la creme" wschodniego pagan/doom/metalu. Po latach inspiracji muzyką m.in. GODS TOWER, MOONSORROW i AMORPHIS, Rosjanie wypracowali sobie pewien specyficzny rodzaj soundu - wysycony ludowymi motywami, masywnie doom metalowy i swoją muzyczną masą wgniatający w fotel. A jeśli do tego wszystkiego dodamy przesmacznie podane partie delikatnego gusli, którego archaiczny i pełen rosyjskiej tradycji charakter idealnie się wpasował w całość tego wydawnictwa - to tylko tego chcę słuchać, i słuchać, i słuchać... Tajemnice sprzed wieków całych, pierwotna siła pradawnych bogów. Zatopione i zaklęte w muzykę, niczym owad w krople tężejącego bursztynu... amber, magic amber tears. Jest w tym jakaś ulotna delikatność, niesamowita subtelność i melodyjność połączona z klasycznie wolnym tempem, growlingiem, czystym vocalem i recytacją, która miło dla ucha ogrzewa dusze ciepłym tembrem głosu Antona Budurina. Liryczne pasaże gitar akustycznych, nisko pełznący przy ziemi bas, delikatne klawisze, malują przed oczyma niespotykanie eteryczny obraz... Jest w tym magia, ot co. Majestat hymnów, symfoniczność i spora doza melancholii położyła na łopatki wyświechtane patenty gatunku. Album "The Key To December"... jak dla mnie - niezwykły. Ale żeby nie było za słodko - minus za okładkę :).

ocena:  9 / 10

www.myspace.com/ambertearsband


www.realmusic.ru/amber_tears


solitude-prod.com


autor: Luna



<<<---powrót